Klient w krawacie jest mniej awanturujący się

Ktoś wysłał do Ciebie sms-a bądź e-mail z reklamą. Nie wiesz skąd nadawca zna Twoje dane. Wkurza Cię to… ale nie robisz nic. Dlaczego? Bo przecież szkoda czasu. Bo nie jesteś pieniaczem. Bo nie masz pieniędzy na prawnika. Poza tym prawnicy to oszuści i naciągacze, a sprawy przed polskimi sądami trwają nawet kilka lat. Nasi sędziowie są skorumpowani i nie potrafią szybko zakończyć procesu.

Polish stajl

W ten sposób Polacy tłumaczą sobie bierność i całkowity brak reakcji na to, że ktoś przekroczył ich granice.
Jaki jest efekt takiego myślenia? Standard usług świadczonych w Polsce, niezależnie od branży jest znacznie niższy, niż w krajach w których ludzie aktywnie sięgają po pomoc prawną.



Godzimy się na to, żeby jeździć pociągami w których znajduje się zbyt wielu pasażerów.
Godzimy się na to aby sprzedawcy nie uznawali słusznie składanej reklamacji.
Godzimy się na to aby mechanik samochodowy oddał nam niesprawny samochód.
I wreszcie godzimy się na to, aby nasza prywatność była naruszana poprzez nielegalne sms-y, telefony czy mailowy SPAM.

W ten sposób doszło do absurdalnej sytuacji w której mamy w Polsce jedną z najwyższych świadomości ochrony danych osobowych na świecie ale nie przekłada się to na wysoki poziom przestrzegania prawa do prywatności.
Kto jest temu winien?
Sędziowie?
Prawnicy?
Politycy?
Unia Europejska?
Nie! Winni jesteśmy my sami.

American stajl

Jest jeszcze jedno wyjaśnienie bierności, które przemawia do Polaków, jak żadne inne.
No przecież nie będziemy się pozywali tak jak Amerykanie.
To chory kraj i chorzy ludzie. To kraj gdzie za lekkie poparzenie się wrzątkiem w Mc Donaldzie powódka otrzymała 2,7 mln dolarów.
Tak mówi sie w naszych mediach i taką anegdotę powtarzają sobie Polacy.

A jak było naprawdę?

Po pierwsze, nie w Mc Donaldzie, a w swoim własnym samochodzie, po wizycie w MC Drive.

Po drugie, w stanie w którym sprawa miała miejsce, panuje powszechnie przyjęty zwyczaj, że woda służąca do zalewania kawy, ma temperaturę znacznie niższą niż 100 stopni. Mc Donald uznał, że jako globalna korporacja, nie musi przejmować się takimi szczegółami. Woda w kubku z MC Donalda miała prawie 100 stopni. Nawet w instrukcji MC Donalda było wyraźnie zapisane, że temperatura wody powinna być znacznie niższa.

Po trzecie, powódka - starsza kobieta - poparzyła wrzątkiem swoje łono w bardzo rozległy i groźny sposób.

Po czwarte, podobnych wypadków było wcześniej prawdopodobnie kilkaset. Prawnicy MC Donalda skutecznie radzili sobie jednak z roszczeniami, idąc na ugody.

Po piąte, powódka otrzymała znacznie mniej pieniędzy, idąc finalnie na ugodę z korporacją.

Nadal uważacie amerykanów za pieniaczy? Ja myślę, że oni po prostu skutecznie walczą o swoje prawa.


Polski wymiar sprawiedliwości.

Czy nasze sądy rzeczywiście działają aż tak przewlekle i są aż tak skorumpowane? Absolutnie nie!
W postępowaniu elektronicznym, możemy uzyskać nakaz zapłaty w niecałe dwa miesiące!

Bardziej skomplikowane sprawy, toczące się w trybie procesowym, również nie są tak przewlekłe i skomplikowane, jak się Polakom wydaje.

Jeśli chodzi o korupcje – są to całkowicie bezpodstawne oskarżenia. Aby zostać sędzią, potrzeba średnio ok. 9 lat ciężkiej nauki na studiach i aplikacji. To sporo czasu. Kto zaryzykuje wszystko co przez ten czas wypracował dla uzyskania jednorazowej łapówki?

Raczej niewielu. Zresztą, spójrzmy na wyniki rankingu transparency international za rok 2013, który bada poziom zaufania społeczeństwa do organów administracji publicznej oraz wymiaru sprawiedliwości.

Polacy wypadają w rankingu znacznie lepiej niż Czesi, Węgrzy, Litwini czy Słowacy. To bardzo dobry wynik.

Polscy prawnicy

Pozostaje zatem kwestia cen dostępu do fachowej pomocy prawnej i podejścia naszych prawników.

Tutaj jako przedstawiciel branży muszę uderzyć się w pierś. Nie jest najlepiej. Nasi prawnicy nadal są słabo wyspecjalizowani.
Liczba prawników przypadających na jednego obywatela jest niższa na zachodzie europy. Przekłada się to na wyższe koszty obsługi prawnej i niższą jakość. Widać jednak postęp.

Nadchodzą zmiany

Przynajmniej w obszarze prawa do prywatności. Zmienimy to.
Wkrótce przedstawię Państwu człowieka, który zniszczy system.
Człowieka nieprzekupnego, twardego i błyskotliwego.
Człowieka, który rzuci na kolana wielkie i małe firmy, które nie szanują naszego prawa do prywatności.
Człowieka, który zmusi urzędników do tego aby w końcu zmienili stare formularze, na których pytają nas o dane, które nie są im do niczego potrzebne.
Człowieka, którego misją będzie poprawienie standardu naszych usług i udowodnienie, że polski konsument nie tylko zna swoje prawa ale przede wszystkim umie i chce je egzekwować.


I nic już nie będzie takie jak wcześniej.

To be continued.
Trwa ładowanie komentarzy...